Poprzeczka coraz wyżej - ULTRA MAZURY 2017
All for Joomla All for Webmasters
Aktualności

Poprzeczka coraz wyżej - ULTRA MAZURY 2017

Pamiętam jak jeszcze nie tak dawno temu siedzieliśmy z Kamilem na rozmowach w Hotelu Anders i przekonywaliśmy ich o sensie biegania 70 czy 100 km. Patrzyli na nas z niedowierzaniem i lekkim uśmiechem. Postanowili jednak nam zaufać.

Sytuacja ta miała miejsce 2 lata temu. Od tamtego momentu zmieniło się wiele. Przede wszystkim my sami jako organizatorzy się docieraliśmy. Ostatecznie podział ról wyszedł dosyć organicznie. Jak to Kamil się śmieje: „dobry i zły organizator”. Mi przypadła rola tego złego, chłodnego i wyliczonego z czym się trudno nie zgodzić. Kamil jak to Kamil jest tym dobrym, który potrafi rozładować napięcie. Jakby nie patrzeć, dosyć dobre połączenie z tego wychodzi.

ULTRA MAZURY to pomysł stworzenia nieco innego biegu trailowego niż te do których przyzwyczajeni są uczestnicy podobnych wydarzeń. Zawsze z tyłu głowy mamy Hotel Anders i prestiż, który sobą reprezentuje. W związku z tym staramy się by nasze wydarzenie nie było gorsze.

Już od pierwszej edycji zaproponowaliśmy wyróżniający się standard „opieki” zawodnika - jak ktoś zabawnie określił. Druga edycja, która przed chwilą się zakończyła miała być potwierdzeniem obranego przez nas kierunku.

Doszło sporo nowych pomysłów, a co za tym idzie sporo nowych wyzwań. Każdego z tych pomysłów baliśmy się równie bardzo jak następnego. Począwszy od nowego dystansu na 100 km, który wymagał mnóstwa czasu na wytyczenie i zmapowanie, a w ostateczności na oznaczenie. Skończywszy na nowym zakwaterowaniu uczestników. 

Z pomocą przyszła Gmina Ostróda, dzięki której możliwe było zrealizowanie wszystkich naszych zamierzeń.

Dzięki naszym partnerom i sponsorom zbudowaliśmy strefę zawodnika i punkty odżywcze:

Dzięki naszym partnerom również wzbogaciliśmy pakiety startowe i pakiety nagród:

 

Mamy nadzieję, że było widać zmiany w stosunku do pierwszej edycji. Staraliśmy się wziąć pod uwagę wszystkie zeszłoroczne sugestie przez co wolontariusze z pewnością nie mieli łatwego zadania. Niemal tydzień prac, gro zarwanych nocy, mnóstwo pogryzień od owadów i znoszenie kaprysów pogody. Mimo to zawsze w dobrych nastrojach i uśmiechem na ustach sprawiali by każdy na mecie - koniec końców - czuł się wyjątkowo.

Czy ten kurs uda nam się utrzymać? To już pytanie, na które odpowiedź nie zależy tylko od nas, ale przede wszystkim od tych wszystkich osób, firm i instytucji które nam zawierzyły. Na to pytanie przede wszystkim odpowiedź zależy od Was - czy zechcecie do nas wrócić.

My ze swojej strony możemy zapewnić, że nie spoczniemy na laurach i będziemy się starać by kolejny rok był tylko lepszy.